Kamila Pitucha

Realistka z domieszką pesymizmu. W FINE TUNE fotoreporter koncertowy. Pochmurne dni, fotografia i dobre, najlepiej niszowe kino to to, co kocham najbardziej. O muzyce nie wspomnę. Traktuję ją jako zdrowe uzależnienie, a przede wszystkim jako źródło inspiracji w tym, czym się zajmuję. Preferuję bardziej nostalgiczne, psychodeliczne dźwięki. Głównie odlatuję przy twórczości Her Name Is Calla, Arvo Pärt'a, Other Lives, Lenny Valentino czy Fink'a. To jest to...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress