MIXTAPE DJ SET: Paweł Izdebski

ODDAJEMY W RĘCE POLSKICH MUZYKÓW NASZ COTYGODNIOWY MIXTAPE! JEŻELI ZASTANAWIALIŚCIE SIĘ CZEGO SŁUCHAJĄ WASI ULUBIENI ARTYŚCI – TERAZ MOŻECIE TO SPRAWDZIĆ.

Paweł Izdebski to wokalista i gitarzysta, a także początkujący kompozytor z Wiązowny pod Warszawą. Specjalizuje się w folkowych akustycznych brzmieniach podszytych nutką muzyki pop. Zawsze marzył o stworzeniu mixtape’a ze swoimi ulubionymi kawałkami, i my spełniamy jego marzenie!

Mixtape Izdebski 2016 for FINETUNETV.pl

Piosenka pochodzi z albumu „At Least For Now”. Benjamina pierwszy raz usłyszałem i zobaczyłem (warto, bo występuję na bosaka) na Orange Warsaw Festival 2015. Piosenka na żywo po prostu uciszyła kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Na dodatek doszedł zachód słońca. Specyficzna barwa głosu, niecodzienne podejście do aranżacji. Benjamin bierze moje uszy i nie puszcza.

  • Will Chase & Megan Hilty (Serial/Musical Smash) – „History Is Made At Night”

Muzyka musicalowa ma w sobie coś takiego, że jak ktoś się wsłucha i pozna kontekst historii, piosenki, relacji między bohaterami – to potem ciężko się oderwać. Innym faktem jest to, że takie piosenki po prostu „rozmiękczają” serce. Jestem przesiąknięty utworami, które mają w sobie nutkę patetycznej romantyczności i kojarzą się z pocałunkami w kinie, na lodowisku, na balu, rejsie, podczas nocy spadających gwiazd i zorzy polarnej. Ostatnimi czasy doceniam również technikę i ogromną świadomość wokalistów musicalowych i aktorów, którzy posiadają umiejętność przekazywania istoty słów, czego często brakuje w zwykłych mainstreamowych hitach.

Nigdy nie oderwę się od dziewcząt z akustykami. W 2015 roku miłością, która powoli wygasa była Gabrielle, która po prostu mnie o c z a r o w a ł a. Niebiański głos, przestrzenne harmonie, folkowe aranże. Numer który wybrałem zazwyczaj towarzyszy mi podczas deszczowej pogody w autobusie, kiedy to odpowiadam sobie na pytanie jak żyć. Cała płyta raczej na okres jesień/zima, więc jeśli słuchać to teraz.

Z chłodem tolerowałem tego artystę na początku jego kariery (zazdrość 😛 ?). I ten okres trwał dość długo. Dopiero rok temu podczas Opener Festival mu uwierzyłem. Sprawił to jego gościnny występ na koncercie Patrick The Pan – styl, spontaniczność, charyzma. Totalnie mnie wtedy poruszył i teraz sądzę że przez najbliższy czas żadna polska piosenka nie zbliży się do czegoś tak genialnego.

Człowiek z mojej „Świętej Szóstki” (Glen Hansard, Damien Rice, John Mayer, Paolo Nutini, Ben Howard, Ed Sheeran). Kawałek z nowej płyty. Piosenka ewoluuje przez te 4 minuty, od drugiej minuty zaczynasz podnosić wyżej kolana, a potem chcesz już przywitać każdego ogromnym uśmiechem i przytulać drzewa. Od 2:53 zakochujesz się w sekcji dętej i od tej pory chcesz kupić bilet na jego koncert (3 marca w Palladium, ja już mam!).

Powiem tak: kilka tygodni temu wracałem po „ciężkiej nocy”. Był kebab, mdłości i stacje metra. Wracałem wtedy z Młocin… i co najlepsze miałem ten utwór na ipodzie. Zapętliłem. Piosenkę znam na pamięć. Pozycja obowiązkowa dla użytkowników metra i Warszawiaków (przyjezdnych i rodowitych).

  • Fryderyk Chopin – „Preludium E-Moll (op. 28 no. 4)”

Każdy ma swoją… „piosenka” byłaby w tym przypadku obrazą, więc… Każdy ma swoje 180 sekund, które dotykają aż za bardzo. Słucham, rzadko, ale przynajmniej raz w roku, żeby się nigdy nie znudziło.

Seriale –to przez nie sam zacząłem tworzyć. „The O.C” to pierwszy serial, w którym usłyszałem połączenie popu z alternatywą. Każdy odcinek odkrywał nowego artystę. Imogen Heap pojawiła się tam kilka razy. Ta konkretna piosenka od 11 lat znajduje się w moim folderze „ulubione”.

Tak… Ja wiem, że “Keep Your Head up” to hit, ale Ben ma też kompozycję podniebne, prze-genialne i przedstawiające gitarę w postaci przesterowanej niewiasty. „Conrad” to piosenka na wieczór, lampki, świeczki, spotkanie z przyjaciółmi, chill.. Poza tym mam jego autograf!

  • Lera Lynn – „The Only Thing Worth Fighthing For”

Miliony ludzi słuchało tej dziewczyny grającej w śmierdzącym barze, w której rozgrywały się sceny kultowego serialu „Detektyw”. Połowa albo i gorzej nie wie, że ta dziewczyna to Lera Lynn, które piszę tak… że niepalący zapalą najgorszego ruskiego papierosa z nieznanego źródła. Przy moim ulubionym numerze się nie rozmawia, co najwyżej patrzy w okno z kawą w ręku. Myśl o zbliżającej się sesji na studiach i słuchanie „Ostatniej rzeczy o którą warto walczyć” powoduje depresję i po to jest ten utwór.

winyl3

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress