[PRZE-gadane] Radosław Ćwikowski z Erannie

Muzycy mają u nas PRZE-gadane. Rozmawiamy z nimi o rzeczach poważnych i niepoważnych, istotnych i absurdalnych.

Dziś na nasze randomowe pytania odpowiada Radosław Ćwikowski, lider i wokalista Erannie. To grupa młodych facetów, którzy oszaleli i zakochali się w muzyce. Oddając serce rock’n’rollowi, ruszyli z własnym zespołem w świat, aby wszem i wobec szerzyć swoją pozytywną energię.


Najkrytyczniej oceniam…?
Dzisiejsze czasy. Jestem raczej staroświecki.

Ulubiony soundtrack?
Soundtrack do serialu „Sons Of Anarchy”.

Jak wyobrażasz sobie szczęście?
„Tysięczny tłum spija słowa z mych ust, kochają mnie”. Szczęście to podążanie za marzeniami i życie z pasją.

Jakie jest Twoje motto życiowe?
„Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem.”

Ostatnio słucham…
Greta Van Fleet.

Gdybym miał czas to…
Miałbym pieniądze. A że nie mam czasu, to mam zespół rockowy.

Zapominam o…
Płaceniu za internet.

Głośno czy cicho?
W skali od 1 do 10 na potencjometrach? 11.

Chciałbym zagrać koncert z…?
Setkami tysięcy widzów.

Pierwsza myśl po przebudzeniu…?
Jeszcze 5 minut…

W samochodzie słucham zwykle…?
Nawigacji.

Jadąc autobusem…?
Zawsze się spóźniam.

Gdy nie gram/nie śpiewam/nie tworzę, to…?
Prawdopodobnie nie żyję.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress