[RECENZJA] Al Bert – „Al Bert.zip”

Materiał na „Al Bert.zip” jest jak krótki, ale zachęcający aperitif. Prawdziwego pazura zespół pokazuje na koncertach.

Wykon zespołu Al Bert usłyszałem dopiero na półfinałach Emergenza Festival. Wcześniej byłem jednak bombardowany opiniami od ekipy tego eventu, że Al Bert to ciekawa kapela grająca całkiem inaczej, ale bardzo dobrze”. Albo: „Poczekaj na Al Berta, to zobaczysz”. Poczekałem i nie żałuję. Chcę powiedzieć, że krążek, który dostałem od frontmana, jest zaledwie ułamkiem ich twórczości. Po raz kolejny spotkałem zespół, który dobrze brzmi studyjnie, ale swój właściwy potencjał odkrywa dopiero na żywo.

Ich muzyka to połączenie energii Jamiroquai, z funkowym zacięciem, świetnym groovem. Ba! słuchając ich na żywo, czułem smaki R&B. Miewałem też wrażenie, że słucham Kima Cesariona. Czy zostałem porwany w rytm? Nie, nikt nie musiał mnie zabierać, sam się zgłosiłem do boogie 🙂 Materiał na „Al Bert.zip” jest jak krótki, ale zachęcający aperitif. Esktrawertyczne rozpoczęcie, rozruszanie nóg i wprawienie w stan (Ekstrawersja), po którym następuje właściwy atak na duszę (Blow your mind). Przyznam się, że nie musiałem stawiać gardy przed owym napadem. Poddałem się napastnikom i o dziwo, nie stała mi się krzywda. Pomogli mi wstać z ziemi, wręczyli elegancką marynarkę i zaprosili do wspólnego boogie przed sceną. Jeśli nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich!

Dalsze rejony krążka są znacznie spokojniejsze, soulowe, idealne do spokojnego bujania się. Podejdź do tej uroczej brunetki, która stoi obok i zaproś ją do tańca, no co Ci szkodzi? Najwyżej Ci podziękuje, po gębie (raczej) nie dostaniesz. By zachęcić was, jednocześnie odpowiednio nakreślić Al Berta, muszę was zaprosić na ich koncerty. Bez tego się nie obejdzie, bez poznania ich możliwości scenicznych. Płytka jest tylko przystawką, ma mile zachęcić do zgłębienia ich twórczości. Ich muzykę posmakujecie odpowiednio dopiero na koncertach, o których informacje dostaniecie na fanpage’u. Al Bert przeszedł eliminacje oraz półfinały warszawskie Emergenza Festival, by móc walczyć z pozostałymi kapelami w czerwcu, w Proximie, podczas wielkiego combo – finałów warszawsko-ogólnopolskich. Polecam!

7/10
Kamil Karpiuk

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress