[RECENZJA] Maja Olenderek Ensemble – „Bubble Town”

10986736_10152556172636436_1475750601638786304_o
PŁYTA FORMACJI MAJA OLENDEREK ENSEMBLE JEST JAK SOUNDTRACK DLA ROMANTYCZNYCH, WIECZORNYCH SPACERÓW ULATUJĄCYCH JAK OSTATNIE CHWILE LATA. OTO RECENZJA ALBUMU „BUBBLE TOWN”.

Warszawska formacja Maja Olenderek Ensemble w tym roku wydała płytę, która swoją lekkością mogłaby tulić do snu. Wiodącym instrumentem na płycie jest tak naprawdę głos wokalistki. Wokal mający baśniową barwę, intrygujący akcent i świetnie pasujący do klimatu zakres. Reszta instrumentarium to też bajka: pięknie brzmiący fortepian, delikatny bas, orkiestrowe skrzypce itp. Jest bardzo profesjonalnie, nieco jazzowo, odrobinę kabaretowo (Bubble Town) i stale na wysokim poziomie muzycznym. Kompozycje są dość nietypowe, starają się łamać zasady prostackiego tworzenia piosenek, czasem brakuje tu refrenu, zamiast tego usłyszymy kolejną zmianę tempa i podbijanie klimatu poprzez wyrastający wokal. Moim faworytem jest Firefly, może dlatego że przypomina mi nieco piosenkę z intro pozytywnego serialu o tym samym tytule?

Fajnie czasem posłuchać płyty, która nie wykorzystuje żadnych trików komputerowych, ma samo instrumentalne i klasyczne mięcho, o ile można użyć tak nacechowanego słowa, przy takich pięknych kompozycjach 😀 Jeśli miałbym wskazać słabsze strony płyty, to wskazałbym małą różnorodność w wokalu, który co prawda potrafi uwodzić, natomiast podczas przesłuchiwania całej płyty, potrafi nieco zirytować swoją dramatycznością.

Pozycja dla miłośników baśniowych utworów, muzyki klasycznej i jazzowej. Kompozycje na płycie „Bubble Town” są naprawdę doskonałe, bujające i zaskakujące. Dla wyciszenia, odprężenia, jako podkład dla romantycznych chwil – polecam każdemu.

7/10
Kuba Styczyński

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress