[RECENZJA] RENI JUSIS ,,BANG!”

RENIJUSIS_Bang

TO POZYCJA DLA MIŁOŚNIKÓW MUZYKI, KTÓRYM SERCE BIJE W RYTMIE DŹWIĘKÓW ELECTRO. CZY MUZYCZNY CIOS RENI JUSIS NOKAUTUJE KONKURENCJĘ NA RYNKU MUZYCZNYM? 

Od sukcesu ,,Kiedyś cię znajdę” i ,,Zakręconej” – utworów utrzymujących się tygodniami na listach przebojów, minęło już trochę czasu. Co tym razem przygotowała dla miłośników muzyki Reni Jusis? Królowa muzyki electro wraca po 7 latach z kolejną płytą. Album ,,BANG!” okazał się pozytywnym rozczarowaniem dla tych, którzy zwątpili w jej muzyczny talent.

Krążek rozpoczyna utwór ,,Zostaw wiadomość” – wokalistka zostawia nam tu wiadomość, w której chce pokazać ciekawą i wyrazistą kreację swojego muzycznego wizerunku. Dźwiękowy miszmasz electro w połączeniu z elementami pop-u i energicznym wokalem artystki to ciekawa zachęta do tego, aby poznać kolejne utwory z albumu. Dalej czeka słuchaczy niespodzianka. ,,Bejbi Siter” – utwór, którym wokalistka pokazuje talent. Manifestacja wkurzonej mamuśki, zamkniętej w czterech ścianach w roli ,,kury domowej”? Być może niektórzy tak odebrali ten utwór. Dla mnie to jednak coś więcej. Jusis właśnie zaprzecza tą piosenką typowym stereotypom Matki Polki. ,,Lubię ścierać w domu kurz, lubię zapach dyskoteki, lubię spacer brzegiem rzeki, nie odmawiaj mi tych małych przyjemności…” – piosenkarce udało się w kilku słowach stworzyć kwintesencję zdania wielu kobiet. Utwór pokazuje, że artystka pozwoliła sobie tu przyjąć rolę ,,barwnego ptaka”, który swoim śpiewem zaserwuje słuchaczom muzyczne wariacje electro dźwięków.



Kolejna ciekawa propozycja to ,,Bilet wstępu”. Muzyczna relacja z wizyty w galerii sztuki? Nic z tego, to raczej podróż do świata próżności i kiczu: ,,(…) wychudzone damy z martwymi zwierzętami dokoła szyj, ale żywymi w torebkach, idące pod rękę z panami, których od dzików odróżniała jedynie nieco mniej owłosiona skóra i brzęczące kluczyki od samochodów”. Wokalistka przyjęła w swoim głosie postawę lektorki filmów, przedstawiających życie zwierząt. Do głosu wkradła się tu dusza monotonii z nutą komputerowych dźwięków. Momentami może to usypiać i znudzić słuchacza. Ale za to  dobrze przedstawia klimat życia stałych bywalców galerii handlowych. Na pierwszy rzut oka świat pozornie barwny i kuszący pięknymi kreacjami ze szklanych witryn, a tak naprawdę przepełniony monotonią. Przecena, bieg do kolejki, walka o towar i ta cudowna satysfakcja, że udało się coś ,,upolować”. Świat pełen zwierzęcych zachowań (dobrze znany nam, chociażby z filmików pokazujących zakupu podczas przecen ,,ekskluzywnych towarów”, zaprojektowanych przez ikony świata mody). Stały scenariusz ze wspomnianą monotonią w roli głównej. Z kolei w ,,Zombi Świat”, który rozpoczyna się zlepkiem odgłosów, Jusis odkrywa krok po kroku wyraziste ślady brzmienia w klimacie synth popu. Krążek zamyka utwór ,,Na skróty tęczą”. Artystka śpiewa w nim: ,,Ja wolę biec na skróty tęczą” – rzeczywiście ta cała muzyczna droga Reni Jusis, zawarta na tej płycie jest kolorowa. Ostatnią kompozycję można odebrać, jak osobiste podsumowanie dzieła ze strony wokalistki, która stąpa mocno bo palecie barwnych dźwięków.

Jakiś czas temu przeprowadzałam wywiad z Jackiem Szymkiewiczem z duetu Babu Król, który miał okazję współpracować z Reni Jusis przy tej płycie. Zapytany o to, jak wspomina ten czas pracy z Reni, powiedział tak: ,,Przepięknie, to jest cudowna osoba (…)! Bardzo dobrze wiedziała, o czym chce śpiewać piosenki. Dostawałem od niej ładnie rozpisane rozprawki, o sztuce tworzenia utworów. Najgorzej jest wtedy, gdy ktoś nie wie, o czym chce śpiewać – to jest masakra i koszmar!” Podpisuję się pod tymi słowami w stu procentach. Być może materiał z ,,BANG!” nie wprowadził na polski rynek muzyczny rewolucji, ale to album, który zapewnia ciekawe doznania. To też wizytówka świadomej artystki, która po siedmioletniej przerwie serwuje słuchaczom wybitnie smaczne kompozycje. 

Ocena: 8,5/10
Małgorzata Sawa

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress