SiS w zaczarowanym ogrodzie – singiel „Let Me”

SiS to kwintet z Bielska-Białej i okolic, grający muzykę na pograniczu alternatywnego rocka i indie rocka. W ich utworach eterycznemu wokalowi towarzyszy mocny bas, elektryzujące gitary i zmysłowe dźwięki elektroniki. Zespół ma już na swoim koncie debiutancki album zatytułowany „Heart”.

Premiera ich drugiego krążka została przeniesiona na przyszły rok z powodu pandemii koronawirusa. Nie przeszkodziło to jednak artystom zaprezentować nowego singla zatytułowanego „Let Me”. Jaki jest? Jak opowiada nam Justyna Puchałka, wokalistka i gitarzystka kapeli, utwór jest jak podróż do Zaczarowanego Ogrodu. Miejsca być może nieco niepokojącego, ale przyjemnego. Do miejsca, w którym jest mnóstwo muzycznych kwiatów. Mimo tego, że są podobne, to każdy z nich jest inny. Jedne rozkwitają wiosną, inne preferują zimowy chłód. Piękno niektórych jest zauważalne od razu, ale są też takie, którym trzeba się przyjrzeć, żeby je dostrzec. – Jednak każdy z tych kwiatów pragnie choć odrobinę atencji i tego, żeby go pielęgnować. No i musimy też ostrzec, że należy uważać, na pnącza. Lubią one niespodziewanie opleść nasze ciała, a wtedy trudno się z nich oswobodzić – mówi Justyna Puchałka o klimacie piosenki.

Pierwszą wersję utworu przygotował Dawid Broszczakowski, klawiszowiec zespołu (grający na co dzień z Akurat, ale współpracujący też m.in. z Joszko Brodą, czy Psio Crew). Justyna Puchałka zakochała się w wymyślonej przez niego melodii i w ciągu raptem kilkunastu minut dopisała do niej tekst, wymyśliła linię wokalu oraz chórki. Nagrała nawet wersje demo wszystkich wokali. – Zazwyczaj trzeba nad tym spędzić sporo czasu. Tym razem było zupełnie inaczej. Wszystko szkło gładko. Po prostu wiedziałam jak chcę, żeby to wszystko wyglądało – mówi Puchałka. Artystka przyznaje, że jeżeli chodzi o wokale, to inspirowała się twórczością Alt-J, ale w okresie tworzenia utworu przeżywała również fascynację Billie Eilish – w tym także jej sposobem śpiewania i tworzeniem harmonii. Singla obrazuje lyric video z animacjami wymyślonymi przez Justynę Puchałkę, ale przygotowanymi przez Sandrę „San Snow” Kiełek.

Utwór został zaś zarejestrowany w Red House Studio, wypełnionym po brzegi vitage’owym sprzętem. Z tego powodu wersje utworu były zgrywane na taśmę stare, analogowe urządzenie firmy Struder. Za przygotowanie mixów odpowiadał Piotr Mędrzak, gitarzysta zespołu (na co dzień współpracujący z Urszulą, ale mający również na koncie występy z Reni Jusis).

fot. mat. prasowe
Skomentuj to!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *