[WYWIAD] Smoking Barrelz: Romantycy do szcześcianu

Krakowski zespół Smoking Barrelz 10 grudnia wydał swoją drugą płytę zatytułowaną ,,Smugi Graffiti Papier i Dym”.  Zespół tworzą Patryk Pater oraz Piotr Wykurz.

web.facebook.com/SmokingBarrelzP

FINE TUNE: ,,Odjechany chromatyczny duet z krainy czarów” – tak opisujecie swój zespół. Jestem ciekawa, jakie zasady rządzą w tej waszej ,,krainie czarów”?

Patryk Pater: Przede wszystkim bycie sobą na 100 proc., realizowanie swoich marzeń. Bo właśnie wtedy odprawiają się czary i magia. Gdy realizujesz cel, który na początku wydaje się jedynie mrzonką. Poza tym rządzi nieprzewidywalność, różnorodność i otwarcie na bodźce.

Wasze motto to podobno: „mniej możliwości, więcej kreatywności”, a co wpływa dobrze na waszą kreatywność?

Zielona herbata z pigwą, podróże, rozmowy, obserwacje, eksploracje, problemy i próby ich rozwiązania.

Pochodzicie z Krakowa, z miasta artystów. Czy według was obecnie to miasto gwarantuje dobre warunki do tego, aby taki zespół jak wasz mógł sobie w nim dobrze radzić? Czy może jest coś, co chcielibyście w tej kwestii zmienić?

Kraków jest dobry na start, później jeśli chce się robić coś konkretniej i poważniej, to trzeba stąd wyjechać. Warunki i możliwości są średnie/słabe jak na miasto z taką renomą. Ostatnio najbardziej irytuję mnie bardzo mała ilość miejsc do zorganizowania koncertu. Coś co mi się podoba, co buduje scenę i scala społeczności to inicjatywy takie jak np. Sofar Sounds, Sofa Underground, Kołłątajowski Przegląd Sztuki czy konferencje organizowane przez KSM.

,,Kraków jest dobry na start, później jeśli chce się robić coś konkretniej i poważniej, to trzeba stąd wyjechać. Warunki i możliwości są średnie/słabe jak na miasto z taką renomą”.

Niedawno wydaliście swoją drugą płytę zatytułowaną ,,Smugi Graffiti Papier i Dym”, skąd pomysł na taką nazwę?

Mieliśmy wiele pomysłów na nazwanie tej płyty, około 8 tytułów. Żaden z nich  jednak nie oddawał tego, co ta płyta zawiera. W końcu wpadliśmy na ,,Smugi Graffiti Papier i Dym”. Nie wdając się za bardzo w szczegóły, moja wizja tego jest taka: Smugi – od jakiegoś czasu jestem zafascynowany echem, pogłosem i linią opóźniającą. Tego typu rzeczy to dla mnie takie smugi dźwięku. Dużo tego wykorzystuję tworząc muzykę. Smugi to też blizny, pozostałości po wydarzeniach z przeszłości. Graffiti – Od jakiegoś czasu dorzucamy do naszych kawałków różne elektroniczne plamy, sample i beaty. Nasze organiczne utwory są jak ściany pięknego budynku, zaś te wszystkie plamy są jak klimatowe graffiti które tę ścianę gdzieniegdzie pokrywają i nadają jej innego wymiaru. Papier – bo papier wszystkich przyjmie. Dym – bo czasami papier idzie z dymem.

web.facebook.com/SmokingBarrelzPL/

Funkowy koktajl z dodatkiem electro oraz mieszanka psychodelii i rocka – wasza płyta to mieszanka dźwięków. Co was przyciąga do takich gatunków muzyki?

Nie tworzymy muzyki myśląc konkretnie o jakimś gatunku. Słuchamy bardzo wiele różnorodnej muzyki, co później przekłada się na taki miks. To ciągła rotacja i rozwój, wszystko jest kombinacją tego, co już gdzieś kiedyś się wydarzyło i usłyszało z tą naszą własną kminą.

Płyta „Smugi Graffiti Papier i Dym” powstała w dużej części podczas waszych wyjazdów. Inspiracją w dużym stopniu były ponoć góry. Kraków aż tak bardzo przytłoczył was swoim klimatem, że potrzebowaliście szukać miejsca dającego nową energię?

Inspiracją nie były góry same w sobie tylko wyjazdy i podróże do różnych miejsc. Podczas tego typu wojaży włącza się inny tryb, zapomina się o swoim codziennym życiu w domu. Można też nabrać świeżych inspiracji, bo działają inne bodźce. Kraków bywa przytłaczający, ale chyba każde miejsce na Ziemi może takie być, gdy za długo się w nim przebywa.

Dawniej inspiracji w czasie pobytu w górach szukali poeci epoki romantyzmu, a waszym duszom jest blisko do epoki romantyzmu?

Jesteśmy romantykami do sześcianu.

web.facebook.com/SmokingBarrelzPL/

Ostatni kawałek z waszej płyty (,,Mellovve”) rozpoczynają słowa: ,,I can’t stop loving you”. Co spowodowało (oczywiście oprócz miłości), że ten utwór powstał?

Chciałem komuś zrobić prezent. Muzycznie, na początku mieliśmy pomysł na bardzo ciepły utwór, który ma w sobie kolory i beztroskę sierpniowego popołudnia. Później kombinowaliśmy z różnymi liniami wokalnymi. W końcu wpadliśmy na pomysł, by zaprosić kilku naszych przyjaciół, aby wsparli nas swoimi pięknymi głosami. Ukłony dla Karoliny, Mazura, Adiego i Kuby. Numer wyszedł wspaniale (w czym duża zasługa naszego producenta Marcina Patera).

W teledysku do utworu ,,Instytut zniekształcenia słuchu” zostały wykorzystane m.in. fragmenty: programu „Szansa na sukces”, serialu „M jak Miłość” oraz teledysku zespołu Weekend. Wiele osób zadowala się wyłącznie tym, co jedynie dostarczają komercyjne stacje. Według was telewizja, w której my często możemy znaleźć właśnie takie rzeczy (jak np. teledysk zespołu Weekend) jest takim wielkim przedstawicielem ,,instytutu”, który odpowiada w dużym stopniu za takie złe nawyki, za taką obojętność wobec kultury, która wymaga większego stopnia zaangażowania?

Niestety tak jest, że zawsze najwięcej jest bezwartościowych rzeczy, a najmniej tych treściwych. Niemniej w obecnych czasach, gdzie dostęp do informacji i sztuki jest tak łatwy, trzeba być kompletnym ignorantem, by zadowalać się tym, co ktoś narzuca. Jeśli chodzi o telewizję, to nie mam jej w domu i nie oglądam już od wielu lat. Każdą sztukę trzeba dla siebie odkryć samemu. I tak naprawdę jest ona na wyciągnięcia ręki, wystarczy tylko chęć znalezienia jej.

Czasami spotykam osoby, które uważają, że nie warto kupować płyt, bo przecież muzykę można sobie ściągnąć z internetu za darmo… Jak tacy młodzi muzycy jak wy przekonaliby takie osoby, że te płyty jednak warto kupować?

Obecne czasy są wspaniałe do tworzenia muzyki, jest tyle sprzętu, instrumentów i opcji, że można zrobić wszystko dosłownie nie wychodząc z pokoju. Jednocześnie dzisiejsze czasy są bardzo trudne do utrzymania tej muzyki. Oprócz bardzo ważnego wsparcia mentalnego, wsparcie finansowe jest potrzebne do tego, by zespół się rozwijał, miał na wydanie płyty, na dojazd na koncert. Ogólnie na działanie. To naprawdę bardzo droga, ciężka i czasochłonna praca. Dlatego kupienie płyty czy biletu na koncert jest bardzo istotne.

Rozmawiała: Małgorzata Sawa

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress