[WYWIAD] KaRRamBa – W Polsce nie ma mafii i nigdy jej nie było

Pamiętacie jeszcze KaRRamBę? We wczesnych latach 90-tych słuchało się albo N.A.S. albo Liroya. A jeśli Liroya, to i KaRRamBy. Muzyk powraca właśnie z 13-tą płytą zatytułowaną „Kryminalna Polska” oraz nowym klipem z gościnnym udziałem kontrowersyjnej córki Janka Borysewicza – Joanny.

fragm. fot. Klaudia Kim

FINE TUNE: Trudno już znaleźć faktycznie istniejące rodzime mafie, a ich dawni  przedstawiciele stali się jedynie celebrytami opowiadającymi głównie zasłyszane lub podkręcone przez własną wyobraźnię historie. Czy mimo tego zorganizowane grupy przestępcze wciąż fascynują Polaków? Dlaczego tak się dzieje?

KaRRamBa: W Polsce nie ma mafii i nigdy jej nie było! Zorganizowane grupy przestępcze – tego nazewnictwa się trzymajmy. Lata ’90 – Pruszków i Wołomin – to z tych czasów pochodzą ikony polskiego świata przestępczego, to na podstawie historii ludzi, którzy uczestniczyli w tej „krwawej zabawie”, dzisiaj powstają książki, filmy, seriale, dokumenty czy programy publicystyczne. Dane mi było żyć i wychowywać się w tym świecie, zatem częściowo znam temat osobiście, a nie z mediów, które raz po raz szukają nowego „gangusa – celebryty”. Takiego, który wymyśla, koloryzuje i konfabuluje tak, że dla mnie to komedia.

Ale zdaję sobie sprawę, że dla młodego pokolenia, które nie może znać faktów, przekaz pewnych mitomanów staje się prawdą, historią i nawet legendą o polskiej „mafii”… Ci mitomani to najczęściej „czarne owce” świata przestępczego, którzy w tamtych czasach skończyliby najpierw chwilowo w bagażniku a docelowo w jednym z podwarszawskich lasów, gdzie sami własnymi, ohydnymi, konfidenckimi łapami kopaliby sobie groby! Oczywiście mam tutaj na myśli świadka koronnego nr 1 w Polsce, jak również frajerstwo, którym się wydaje, że idąc tą drogą, zarobią grube hajsiwo.

Chińskie podróbki Masy stają na rzęsach, by mu dorównać. Jednakże są na tyle głupi i pozbawieni wyobraźni, że ślepo brną wprost pod wielki cudowny walec (taki do równania asfaltu) za którego kierownicą siedzę ja, a obok mnie charakterni Legendarni Gangsterzy właśnie z tamtych czasów – Misiek z Nadarzyna i Florek, którzy delektując się cudownymi trunkami, wyznaczają mi trasę lepiej niż najdoskonalsza nawigacja na świecie! Miażdżymy ich prawdą, rozjeżdżając ich zakłamane książki i farmazony sprzedawane do mediów, które są wyssanymi z palca kalumniami, szkalującymi i upokarzającymi Dobrych Ludzi! Z pomocą Legendarnych Charakternych Gangsterów zacząłem odkłamywać te farmazony na nowej płycie „Kryminalna Polska”, ale to dopiero malutki początek tego, co wspólnie planujemy! Polaków fascynuje to, że i w naszym kraju była „mafia”, dojrzalsza część społeczności zna ponadczasową trylogię „Ojciec Chrzestny” i często po cichu od dawna słysząc o „polskiej mafii” czuję malutką, dyskretną dumę w sercu, że nie tylko Sycylia, Włochy – ale również Polska posiada swoją własną, dzisiaj już legendarną „polską mafię”.

„Kasety magnetofonowe… Ja pierdolę, jak ja je kochałem! Wielokrotnie dowiadywałem się, że ludzie słuchali ich po cichu, z przyczajki, żeby rodzice nie usłyszeli. To wspaniałe wspomnienia!”

FT: Pierwsze Twoje wydawnictwa z drugiej połowy lat 90-tych słuchałem w dzieciństwie tak intensywnie, że aż zaryłem kasety magnetofonowe, czyniąc je niesłuchalnymi. Czy uważasz, że swoim nowym albumem możesz jeszcze trafić do swoich dawnych słuchaczy? A może uderzasz do zupełnie nowych?

KaRRamBa: Kasety magnetofonowe… Ja pierdolę, jak ja je kochałem! Dzięx za to dobre słowo odnośnie do kaset z moja muzą! Wielokrotnie dowiadywałem się, że ludzie słuchali ich po cichu, z przyczajki, żeby rodzice nie usłyszeli (śmiech). To wspaniałe wspomnienia! Muza – taka prawdziwa i od serca – jest moją pasją! Pisząc nowe kawałki, nie myślę o tym, do kogo one trafią. Piszę tak, jak czuję! Postanowiłem zrobić „po stu latach” nowy prawdziwy album, na którym każde słowo jest prawdą! Po raz pierwszy produkcję muzyczną powierzyłem w ręce młodego człowieka, jednakże nie pierwszego lepszego z łapanki (śmiech). Otóż poznałem bardzo zdolnego młodego chłopaka – MB Productions, który jest wieku mojego syna. Nie ukrywam, że MB miał ze mną ciężko, gdyż po raz pierwszy to nie ja sam byłem producentem muzycznym swoich nowych kawałków. Jednakże trafił w dźwięki i klimat, który idealnie pasuje do mnie, kręci mnie i dzięki któremu poczułem nową moc!

Tworząc taki album, mam na prawdę w dupie czy i komu się spodoba – dla mnie najważniejsze jest to, że każdy kawałek kręci przede wszystkim mnie! Owszem, nie tak dawno robiłem produkcję/projekt PeWeX z myślą o targecie i odbiorze pod czujnym okiem największej wytwórni płytowej na świecie Universal Music. Ale to był mój muzyczny shit, projekt dla jaj, dla hajsu i dla przypodobania się ludziom. Dzięki niemu przez chwilę żyłem jak król (śmiech). Nieopatrznie wziąłem do tego projektu człowieka, który miał odgrywać rolę pajaca, błazna, clowna i całkiem świetnie mu to wychodziło, dlatego zacząłem brać go na koncerty – ubrałem go w idiotyczne afro, kilka złotych łańcuchów i kazałem udawać DJ-a. System sprzedał się na koncertach, a ten człowiek-błazen swoje zarobił. W tym roku dowiedziałem się z netu o reaktywacji mojego prześmiewczego i jajcarskiego projektu, który stworzyłem wraz z Krist’em Van D. Okazało się, że klaun z pierwszego teledysku grupy PeWeX, nazwał się twórcą tego projektu i ogłosił wielką reaktywację (śmiech). No cóż, takie mamy niestety czasy…

Wracając do mojego najnowszego albumu „Kryminalna Polska” – bardzo mnie cieszy dobry feedback od moich fanów! Album podoba się ludziom – zarówno dawnym fanom, jak i młodemu pokoleniu. Połączyliśmy wspólnie z MB nowoczesną muzę z moim starym, oldschoolowym rapem. Dziękuję wszystkim za każde dobre słowo odnośnie do nowego albumu!

„Usłyszałem wiele utworów demo, jednakże poznawszy wcześniej prywatne życie Joasi i słuchając demo kawałka „Zabiję!” doszedłem do wniosku, że to jest to!”

FT: Przy singlu „Zabiję!” postanowiłeś współpracować z Joanną Borysewicz. To niewątpliwie kontrowersyjna i barwna postać, natomiast pod kątem umiejętności wokalnych, mógłbyś chyba trafić lepiej. Czy jednak w muzyce – zwłaszcza tej mającej przekazywać szczerze emocje – warsztat jest najważniejszy? Być może dużo istotniejsza jest charyzma postaci stojących za sztuką i to, że mają coś ważnego do przekazania?

KaRRamBa: Poniżej przedstawię państwu genezę powstania tego kawałka, przybliżając bezpośrednio do prawdy. Joasia Borysewicz ma moim zdaniem świetny wokal (co udowadnia w filmiku poniżej – przyp. red.), wspaniały rockowy power. A także cudowny, szczery przekaz w tekstach, które zarówno pisze sama jak i wspólnie z utalentowaną mamą. W zasadzie to dziwię się, że Joanna znacznie wcześniej nie zaczęła swojej muzycznej przygody, ale widocznie właśnie tak miało być.

Niesamowicie podoba mi się u Joasi to, że absolutnie nie „podpiera się” swoim znanym tatą, tylko sama chce dążyć w muzyce do celu. Choć nie ukrywam, że początkowo liczyłem na jakąś gitarkę od taty Joasi w utworze „Zabiję!”, to doskonale rozumiem Joannę, która chce pokazać wszystkim, że sama da radę! Szacun! Jeżeli chodzi o początek naszej współpracy, to urodziła się ona na totalnym spontanie, kiedy podczas jakiejś kolejnej weekendowej domówki Asia porwała mnie do swojego studia i otworzyła przede mną swoją muzyczną szufladę. Akurat w tym czasie pracowałem nad albumem „Kryminalna Polska”, więc mój muzyczny umysł chłonął wszystko co wartościowe niczym gąbka chłonie rozlaną wodę na blacie kuchennego stołu.

Usłyszałem wiele utworów demo, jednakże poznawszy wcześniej prywatne życie Joasi i słuchając demo kawałka „Zabiję!” doszedłem do wniosku, że to jest to! Bardzo długo wspólnie z producentem muzycznym albumu – MB Productions – pracowaliśmy nad formą, aranżem i brzmieniem tego kawałka – gdyż chciałem, by dobrze oddać przekaz Joanny, a także spowodować, by ten utwór stał się spójną częścią albumu „Kryminalna Polska”. Dodatkowo zrobiliśmy również wersję klubową tego kawałka, żeby wszelkimi kanałami móc pochwalić się światu, że mamy z Joanną wspólne „muzyczne dziecko” (śmiech).

Rozmawiał: Kuba Styczyński

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress