[WYWIAD] Sztokholm – o przyjaźni, miłości i nieklejących się rozmowach o 4 nad ranem

Członkowie zespołu Sztokholm wypowiadają się o swojej nowej płycie „Poczuj EP”. Według członków grupy album opowiada „o przyjaźni, miłości, nieklejących się rozmowach o 4 nad ranem i tych krótkich chwilach, w których czujesz, że wszystko jest tak, jak powinno”.

O zawartości epki:

Szymon: Na epce znalazło się 5 premierowych kawałków. Utwory utrzymane są w stylistyce elektronicznej, jednak mam wrażenie, że są trochę bardziej stonowane, minimalistyczne niż te, które wypuszczaliśmy do tej pory. Nie chcę jednak o tym za dużo mówić. Niech ocenią słuchacze.

Kacper: Na pewno najbardziej zauważalną zmianą jest kwestia wokali. Dotychczas pojawiały się w naszych utworach tylko męskie głosy. Teraz w nagraniach pomogły nam dwie wokalistki.

O treści piosenek:

Daniel: W naszym zespole właściwie nie da się rozgraniczyć tworzenia muzyki od „życia towarzyskiego”. Oprócz grania razem w zespole jesteśmy też po prostu dla siebie najbliższymi ludźmi, więc w naturalny sposób nasze osobiste relacje przenikają do piosenek.

Szymon: W okresie, w którym trwały prace nad płytą spędziliśmy ze sobą naprawdę dużo czasu. To wszystko gdzieś w tych kawałkach jest – przyjaźń, miłość, nieklejące się rozmowy o 4 nad ranem i te krótkie chwile, w których po prostu czujesz, że wszystko jest tak, jak powinno i nic byś w nich nie zmienił. Nie wiem czy to co mówię ma jakiś sens, ale chyba właśnie o tym chcieliśmy opowiedzieć (śmiech).

O pracach nad materiałem:

Ariel: Pierwsze pomysły na utwory pojawiły się już przed premierą pierwszej płyty. Wiosną zeszłego roku mieliśmy już właściwie gotowe wstępne, szkicowe wersje czterech z pięciu utworów. Wydawało nam się wtedy, że płytę wypuścimy jakoś w drugiej połowie wakacji. Okazało się jednak, że było to bardzo naiwne z naszej strony…

Daniel: Od początku mocno wierzyliśmy w potencjał tych piosenek, dlatego postanowiliśmy bardzo się do nich przyłożyć. Spędziliśmy w studiu setki godzin skupiając się na każdym szczególe, sprawdzając różne możliwości. Bardzo dużo się podczas tej pracy nauczyliśmy. Dzięki ślęczeniu godzinami nad tym materiałem, dziś potrafimy zrobić rzeczy, które jeszcze rok temu były dla nas kosmosem. Chociaż i tak wciąż dużo jeszcze przed nami.

Kacper: Jest to bardzo dziwne uczucie – spędzasz nad piosenkami setki godzin, słuchasz ich tak dużo razy, że już nawet nie wiesz czy Ci się podobają, a słuchacze dostają później 22 minuty efektu finalnego.

O teledysku:

Ariel: Długo zastanawialiśmy się w jaki sposób to ugryźć. Priorytetem było dla nas zrobienie dobrej muzyki, dlatego też musieliśmy przeznaczyć na to sporo pieniędzy. Nie mogąc sobie pozwolić na profesjonalny teledysk, wszystko, od początku do końca, zrobiliśmy sami.

Szymon: Konkretny pomysł pojawił się kiedy pożyczyłem od wujka mojej dziewczyny starą kamerę VHS. Naprawiliśmy ją i zaczęliśmy wozić ze sobą w różne miejsca. Zdjęcia były więc kręcone w miejscach, które w jakiś sposób są dla nas istotne. Kręciliśmy m.in. w naszym studiu, w sopockim klubie Sfinks700, na płockiej plaży zimą. Ta ostatni miejscówka była chyba najciekawsza. Dotychczas znaliśmy ją tylko z Audiorivera, kiedy bawią się tam tysiące ludzi. Natomiast w grudniu, kiedy nie ma tam prawie nikogo, bije stamtąd jakaś niewyobrażalna pustka, która doskonale wpasowała się w obraz, jaki mieliśmy w głowach.

O poprzedniej płycie z perspektywy czasu:

Daniel: Było to nasze pierwsze wydawnictwo, więc oczywiście pewnie już zawsze będziemy mieli do niego duży sentyment. Nie da się jednak ukryć, że nie było to „Abbey Road”. Wiele rzeczy dziś zrobilibyśmy na pewno inaczej, ale chyba na tym to właśnie polega. Tworząc muzykę uczysz się cały czas. Szczególnie w elektronice, gdzie nie liczą się tylko twoje umiejętności instrumentalne, ale też wiedza, nazwijmy to „techniczna”, związana z obsługą syntezatorów, wtyczek, sprzętu studyjnego.

O nadziejach związanych z premierą nowej płyty:

Ariel: Jest tak wiele naprawdę dobrej, interesującej muzyki w naszym kraju i nie tylko, że trudno zaistnieć w świadomości odbiorców. Mamy nadzieję, że materiał spodoba się naszym dotychczasowym słuchaczom i dotrzemy dzięki niemu do nowych. Chcielibyśmy też na pewno pokazać się szerszej publiczności na letnich festiwalach. Mamy nadzieję, że premiera „Poczuj EP” otworzy przed nami kilka nowych furtek.

źródło: materiały prasowe

!!!ALBUM DO POBRANIA TUTAJ!!!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress